Witaj, Gość
Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.

Użytkownik
  

Hasło
  





Szukaj na forum

(Zaawansowane szukanie)

Statystyki
» Użytkownicy: 11
» Najnowszy użytkownik: samarth
» Wątków na forum: 68
» Postów na forum: 288

Pełne statystyki

Użytkownicy online
Aktualnie jest 3 użytkowników online.
» 0 Użytkownik(ów) | 3 Gość(i)

Ostatnie wątki
Samoloty
Forum: Turystyczne nowinki
Ostatni post: Pixi
4 godzin(y) temu
» Odpowiedzi: 10
» Wyświetleń: 355
Bułgarska Stara Płanina –...
Forum: Bałkańskie wędrówki
Ostatni post: Pixi
Wczoraj, 12:06
» Odpowiedzi: 8
» Wyświetleń: 73
Gabrovo – bulgarska stoli...
Forum: Bałkańskie wędrówki
Ostatni post: Marmot
14-10-2019, 05:57
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 49

 
  Gabrovo – bulgarska stolica skąpstwa
Napisane przez: Marmot - 14-10-2019, 05:57 - Forum: Bałkańskie wędrówki - Brak odpowiedzi

[Obrazek: chat.png]                             [Obrazek: oeuf.png]

 
Gabrovo znajduje się w centrum Bułgarii, uważane jest za światowe centrum skąpstwa. Mieszkańcy tego miasta, dość zwyczajnego zresztą, nie robią jednak oszczędności na swoim głównym bogactwie : kpinach z samego siebie.
W efekcie, jeżeli reputacja skąpstwa Gabrowian może wydawać się przesadzona, oni sami nie wahają się ją efektownie prezentować Ludzkości. Miasto posiada unikalne, jedyne na świecie muzeum humoru i sartyry. Można je zwiedzać za symboliczną opłatą.
Emblematem miasta, wszechobecnym na murach, w sklepach z pamiątkami, jest kot, najczęściej czarny i dziwnie bez ogona. To aluzja do anegdoty, dobrze znanej Gabrowianom i wszystkim Bułgarom. Oto ona :
„ – Dlaczego mieszkańcyGabrova obcinają swoim kotom ogony ?
  - Dlatego aby zaoszczędzić drzewo na opał domu w zimie. Gdyż kiedy kot bez ogona wychodzi lub wchodzi do domu, drzwi zostają otwarte krócej „.
Kot bezogoniasty jest przedstawiany wszędzie w mieście. Na plakatach, afiszach, w sklepach i oczywiście w muzeum...

[Obrazek: w19bg091.jpg]

[Obrazek: w19bg096.jpg]

Rzecz dziwna, że w tym regionie spotyka się wiele kotów cieszących się dobrym wyglądem lecz z obciętym ogonem. Czy to przypadek ? Czy prawdziwy gest oszczędności ? Nie zaryzykuję odpowiedzi.

[Obrazek: w19bg057.jpg]

Innym charakterystycznym przedmiotem jest jajko z kranikiem. Pozwala on, według Gabrowian, na ścisle dozowanie zawartości surowego jajka do zupy (czorba, tradycyjna zupa zawiera jajka, raczej tu wyraźnie z oszczędności nawet nie całe jajko).
 
Muzeum pełne jest rysunków ilustrujących anegdoty w podobnym stylu.

[Obrazek: w19bg054.jpg]

[Obrazek: w19bg055.jpg]

Na przykład ; zwyczaj Gabrowian zatrzymywania zegarów w nocy, aby uniknąć zużycia się mechanizmu, lub podziękowanie miastu za wymyślenie samochodu bez motoru.
 
Jeżeli znajdziecie jakiś nie drogi sposób ( autostop, pieszą wedrowkę) aby odwiedzić to słynne miasto, powrócicie z nauczką, że skąpstwo nie jest wadą ale zaletą. Na tym kończę aby oszczędzić moją klawiaturę, czyli maszynę Remington z 1935 roku kupioną za 2 euro na pchlim targu, którą udało mi się podłączyć do komputera ; ona wyraźnie jest już zmęczona.

Wydrukuj tę wiadomość

  Powiadomienie
Napisane przez: Pixi - 06-10-2019, 11:26 - Forum: Słów kilka na temat Biura Podróży F.Fogg - Brak odpowiedzi

Biuro Podróży F.Fogg po wielu latach pracy dla zapewniania podróżnikom ciekawych ofert i programowania wyjazdów na indywidualne zamówienia klientów zakończyło swoją działalność we wrześniu 2019 roku.

Odtąd przeżyte z nim wyjazdy pozostaną już tylko w waszych wspomnieniach.

Wydrukuj tę wiadomość

  Bułgarska Stara Płanina – « misz-masz » przyrodniczo-folklorystyczny
Napisane przez: Pixi - 03-10-2019, 04:39 - Forum: Bałkańskie wędrówki - Odpowiedzi (8)

Na lato 2019 mieliśmy bardzo ambitny plan : przejechać autem od zachodu do wschodu  część największego, najbardziej rozległego obszaru górskiego Bułgarii czyli fragment Starej Płaniny, zwiedzając najbardziej interesujące nas miejsca i biwakując gdzie sie da.
Realizację planu rozpoczęliśmy od południa, z międzynarodowej szosy E871 między Sofią a Kazanłykiem.

[Obrazek: Bg-map05.jpg]

Pierwsza porażka nastapiła już na wstępie, planowany wjazd w jej góry od Zlaticy położonej między Sofią a Karłovem nie powiodł się, ponieważ droga przez Zlatiszki Prohod jest zamknięta, nieprzejezdna. Wynikł stąd problem noclegowy, a nam marzył się już biwak w lesie koło schroniska Murgana. Las wokół Zlaticy jest pełen niezłych łączek ale przy każdej prowadzącej do nich drodze jest lokalne usypisko niechcianych już w domostwie rupieci. Nad nimi krążą roje czarnych, gryzących much. Gdy wreszcie znaleźliśmy « zasłon » czyli specjalnie przygotowane miejsce na pikniki ze stołami, ławami pod daszkiem, z kominkiem i obmurowanym ujęciem wody źródlanej obok okazało się, że jest zajęte przez namiętnie wyrażającą swe uczucia parę. Poczekaliśmy godzinkę ukryci dyskretnie za zakrętem drogi i …. nic nie zmieniło poziomu namiętności tej zakochanej pary.
Wobec zapadającego zmroku odjechaliśmy aby spróbować szczęścia przy cerkwii Svety Spas. Po nocy nie znaleźliśmy cerkwi ale znaleźliśmy szutrową drogę pod górę pnącą się przez gęsty las coraz wyżej i wyżej po stromym zboczu. Odpowiednia łączka nadarzyła się w szerokim zakolu drogi. Noc zapadła a niebo nad nami było pięknie ugwieżdżone tak, że nawet nie warto było stawiać namiotu. Wielkie było nasze zdziwienie gdy od wczesnego ranka zaczęła się defilada różnych aut w obie strony. Okazało się, że nieco dalej stoi schronisko Swisztiplaz i w niedzielny poranek odwiedzali je liczni goście. Nasza obecność nawet ich nie zdziwiła.

Aby dokonać penetracji  w Starą Planinę wypadło nam pojechać na wschód do Dolno Kamarsi szosą główną, co nie oznaczało że była szeroka z poboczami i łagodnymi zakrętami a wręcz przeciwnie. Dalej dowiedzieliśmy się, że Botevski Prohod też nie jest przejezdny i poradzono nam jechać przez Arabakonak Prehod, uprzedzając że szosa jest kręta i miejscami « trochę » dziurawa.

[Obrazek: w19bg006.jpg]

Pojechaliśmy, nam się wydała prawie « królewska » po poprzednich. Rozrosłe drzewa a szczgólnie krzaki wprawdzie wpełzły już nieźle na brzegi szosy a górą tworzyły zielone sklepienia ale w południowym upale jechało nam się tym zielonym korytarzem bardzo przyjemnie. I nagle ukazał nam się wysoko na niebie symbol cywilizacji ; most autostrady Sofia – Jablanica tak wysoki, że poczuliśmy się mali jak leśne mrówki. Przejazd między jej filarami i pod deską szosy zawieszoną bardzo wysoko robi dziwne wrażenie.

[Obrazek: w19bg007.jpg]

Wydrukuj tę wiadomość