Welcome, Guest
You have to register before you can post on our site.

Username
  

Password
  





Search Forums

(Advanced Search)

Forum Statistics
» Members: 24
» Latest member: itawan
» Forum threads: 114
» Forum posts: 737

Full Statistics

Online Users
There are currently 24 online users.
» 0 Member(s) | 24 Guest(s)

Latest Threads
Wakacje 2021 - pobyt/tran...
Forum: Nasze plany na wakacje ?
Last Post: Pixi
25-08-2021, 04:09
» Replies: 24
» Views: 1,498
Samoloty
Forum: Turystyczne nowinki
Last Post: Pixi
09-07-2021, 02:12
» Replies: 43
» Views: 8,415
Co robić w Paryżu latem ?
Forum: Spacerkiem po Europie Zachodniej
Last Post: Pixi
06-07-2021, 04:05
» Replies: 2
» Views: 842

 
  Evia - grecka wyspa niby kontynent
Posted by: Pixi - 25-04-2021, 05:41 - Forum: Bałkańskie wędrówki - Replies (6)

Evia (Eyboia, Eύβοια) druga co do wielkości, po Krecie, wyspa grecka i bardzo bliska kontynentu. Wydaje się niedostatecznie znana i omijana przez nie-Greków a posiada tyle ciekawych osobliwości do pokazania.

[Image: eubee.jpg]

Jak na nią dotrzeć ?  Promem ! Jadąc z północy np od Saloników autostradą na południe w kierunku Aten. Najlepiej zjechać po 285 km w Pelagia i pojechać do portu w Glifa.

Można także dostać się na Evię promem :
- z Agios Konstantinos do Loutra Edipsou,
- z Rafina (blisko Aten) do Marmari i Karistos
Są też sezonowe połączenia do mniejszych miejscowości.

Evia ma też połączenie drogowe z lądem poprzez most w jej stolicy, Chalkida, pozwalający na dostęp do autostrady Saloniki – Atena.

Wybieramy pierwszy wariant, z portu w Glifa. Promy do Agiokambos na Evii odpływają co godzinę.

Statek miał na imię ... Eolos. Tym razem Eol, antyczny grecki bóg wiatrów był nam przyjazny. Po drodze  do Agiokambos ...

[Image: w16gr098.jpg]

[Image: w17gr089.jpg]

[Image: w16gr103.jpg]

Z Agiokambos jedziemy do Orei, małe miasteczko, port, wzdłuż plaży piesza promenada z barami, tavernami, sklepikami. Na skwerku w szklanej klatce kamienny olbrzymi posąg byka wydobyty z głębin morskich, trochę pokiereszowany zębami czasu ... Wokół ocalałe antyki; wiekowy sarkofag, pozostałości kolumn i fragmenty kamiennych ornamentów.

[Image: w16gr105.jpg]

[Image: w16gr106.jpg]

[Image: w16gr108.jpg]

Za Orei droga oddala się od plaży i poprzez miasto Istea prowadzi na północne wybrzeże Evii. Nadmorskie Pefki leżą na płaskim wybrzeżu, wystarcza miejsca na duży port i wielką, długą plażę z szarym piaskiem, wiele barów, restauracji i ludzi...   

Od Pefki, po paru kilometrach główna droga znowu opuszcza wybrzeże i prowadzi przez górzysty teren. Odchodzące od niej liczne lokalne drogi, asfaltowane lub szutrówki pozwalają zjeżdżać na kolejne plaże. Niektóre są bardzo malownicze.

Na płn-wsch Evii, w małym osiedlu Agios Nikolaos, dostępnym drogą z Ellinika, można z plaży podziwiać wysepkę z kościółkiem.

[Image: w16gr109.jpg]

[Image: w16gr111.jpg]

Błądząc po plątaninie dróg i dróżek można trafić do kilku osiedli, na inne plaże i do małego portu rybackiego w sąsiedniej zatoczce co pozwala obserwować tę samą wysepkę pod innym kątem.

[Image: w16gr112.jpg]

Paralia Mirochorafo – wąska plaża, oddzielona skalistym kawałkiem wybrzeża, z maleńkim portem rybackim. Widać ją z poprzedniej, z niej też mamy widok na tę samą wysepkę. 

[Image: ev02.jpg]

Print this item

  Wakacje 2021 - pobyt/tranzyt
Posted by: Pixi - 02-04-2021, 11:46 - Forum: Nasze plany na wakacje ? - Replies (24)

Seszele otwarte dla turystów
Seszele chcą otworzyć się dla międzynarodowych turystów od 25 marca 2021 roku.
Przyjeżdżający będą zobowiązani do przedstawienia negatywnego wyniku testu PCR wykonanego na 72 godziny przed wyjazdem. Nie będzie obowiązywała żadna kwarantanna ani ograniczenia w przemieszczaniu się.
Turyści będą zobowiązani do zachowywania środków bezpieczeństwa, takich jak zakrywanie ust i nosa, zachowywanie dystansu społecznego i regularne odkażanie lub mycie rąk.
Goście będą mieli  dostęp do wszystkich wspólnych obszarów na terenie hotelu, w tym barów, basenów, spa i klubów dla dzieci.

Print this item

  Zapach poranka
Posted by: Marmot - 17-03-2021, 01:18 - Forum: Nasze niesamowite przygody w podróżach - No Replies

Jest taka wyspa, na wodach Morza Śródziemnego, na południowo-wschodnich kresach Morza Egejskiego, na południu Peloponezu, na szlaku morskim prowadzącym na największą i najbardziej wysuniętą na południe z greckich wysp: mityczną Kretę . Ani mała ani duża, nie jest częścią żadnego archipelagu, takiego jak Cyklady, Sporady czy Dodekanez, i wydaje się rozkoszować swoją względną izolacją. Grecka administracja, nie wiedząc, gdzie ją umieścić, przyłączyła ją do Attyki, prowincji Aten, oddalonej o prawie 200 km. Kythira, starożytna Cythera, skłoniła romantycznych twórców do fantazji, którzy widzieli tam wyspę miłości i przyjemności, miejsce narodzin Afrodyty, przywołaną przez francuskiego malarza Watteau w jednym ze swoich najsłynniejszych obrazów.

[Image: kyt03.jpg]

Rzeczywisty i aktualny aspekt tego wyspiarskiego kawałka ziemi jest bardzo daleki od malarskiej wersji; żadnego markiza z pudrowaną peruką ani pięknych dam w długich sukniach, prosto z pałacu wersalskiego i poruszających się wśród bujnej roślinności; jest kilka małych miasteczek i wiosek, góry, równiny, winnice i gaje oliwne ... jak wszędzie w Grecji. I niezbyt wielu turystów.
 
Rozłożyliśmy nasz biwak, biwak bez namiotu (w sierpniu w tym rejonie namiot jest bezużyteczny!), na małej plaży, do której trudno dojechać samochodem, gdzie każdego wieczoru mogliśmy kontemplować zachód słońca na horyzoncie.
Kilku wczasowiczów, zwłaszcza w kamperach, również zamieszkało w tej zatoczce otoczonej jałowymi wzgórzami, na których pasły się stada dzikich kóz.
 
Sypialiśmy pod karłowatym tamaryszkiem, kilka metrów od brzegu.
Noce były spokojne i ciepłe. Rano budziły nas delikatne blaski świtu, które rozświetlały niebo na długo przed tym, jak słońce pojawiało się między górami otaczającymi zatoczkę od wschodu. Wsta/*waliśmy powolnie, żeby przygotować śniadanie.
Jednak pewnego ranka przebudzenie nie odbyło się tak jak zwykle ...
Zwykle przechodzimy od snu do budzenia się poprzez standardowe procesy.
Zwykle gdy jeden z naszych zmysłów jest łaskotany, wychodzimy z przyjemnej otchłani, którą ukazuje nam nasza podświadomość podczas snu.
Najczęściej jest to muzyka emitowana przez radio-budzik, który sygnalizuje nam, że czas iść do pracy. Czasami promień słońca wpadający między zasłony lub mimowolne kopnięcie osoby, z którą dzieli się łoże.
Tego ranka, moje wygnanie z krainy snów nastąpiło w bardziej nieprzewidywalny sposób. Byłem pogrążony w nie pamiętam jakim śnie, zaludnionym przez nie pamiętam, jakie stworzenia, czarujące lub groźne, w zjawiskowym krajobrazie, którego nie pamiętam jak i wyglądu jego mieszkańców. Nagle, ten fantasmagoryczny wszechświat, w którym przebywałem, został przesiąknięty potwornym zapachem. Do moich nozdrzy wkradła się trująca substancja składająca się z zapachu zgniłych jaj, moczu, zgnilizny i jeszcze gorszych zapachów. Przechocdąc bezwładnie od snu do rzeczywistości, zdałem sobie sprawę, gdzie jestem, i nadal z zamkniętymi oczami odwróciłem się do mojej partnerki, zastanawiając się: „jak ona może tak okropnie śmierdzieć?. Jak tylko wstanę, powiem jej, żeby się wykąpała; wody tu nie brakuje!  Wreszcie otwieram oczy. I oto okropny widok ! Kilka milimetrów od mojej mordki  znajduje się ta druga, innego zwierzaka. Dwoje oczu, nos i mała bródka. I okropny zapach!
 
To kozioł, niewielki kozioł, milutki, nie okazujący żadnej agresji, tylko zainteresowanie. Ale jak on śmierdzi ! Śmierdzi ! Jakby wyszedł z kanału ściekowego. Trochę dalej, kilka podobnych kóz tego samego gatunku przechadza się po piasku, niewątpliwie żony nieustraszonego gościa, którego ledwo mam czas zobaczyć, z powodu zaskoczenia. „Ahhhh! Mój krzyk wprawia górę w drżenie i budzi moją towarzyszkę. Kozioł, prawie tak samo przerażony jak ja, ucieka, ciągnąc swój harem po plaży, na najbliższe zbocze, gdzie stado gromadzi się i obserwuje z daleka te dziwne istoty, które zaczynają krzyczeć, gdy się do nich zbliżyć. Opowieści turystów, którzy wspominając pobyt w Grecji, przywołują białe kościoły z niebieskimi dachami, klasztory ozdobione okazałymi ikonami, smażone ryby, które można degustować na tarasach tavern nad brzegiem morza, grillowaną baraninę z pysznymi sałatkami, kąpiele w morskiej wodzie spokojnej jak oliwa pod palącym słońcem, fetę, sirtaki, gościnność ... Dla mnie jest też i tak. Ale jednym z najbardziej uderzających epizodów pozostanie to poranne spotkanie z kozłem na plaży na Kythirze; mały kozioł, milutki, sympatyczny, ale który wydzielała okropny zapach !

[Image: kyt01.jpg]

[Image: kyt02.jpg]

Print this item