Witaj, Gość
Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.

Użytkownik
  

Hasło
  





Szukaj na forum

(Zaawansowane szukanie)

Statystyki
» Użytkownicy: 28
» Najnowszy użytkownik: Mark87
» Wątków na forum: 122
» Postów na forum: 784

Pełne statystyki

Użytkownicy online
Aktualnie jest 27 użytkowników online.
» 0 Użytkownik(ów) | 27 Gość(i)

Ostatnie wątki
Ziemia + Morze + Niebo = ...
Forum: Spacerkiem po Europie Zachodniej
Ostatni post: Pixi
7 godzin(y) temu
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 2
Wakacje 2022 - pobyt/tran...
Forum: Nasze plany na wakacje ?
Ostatni post: Pixi
Wczoraj, 05:42
» Odpowiedzi: 8
» Wyświetleń: 194
Samoloty
Forum: Turystyczne nowinki
Ostatni post: Pixi
19-05-2022, 11:58
» Odpowiedzi: 51
» Wyświetleń: 10,620

 
  Ziemia + Morze + Niebo = Normandia
Napisane przez: Pixi - 7 godzin(y) temu - Forum: Spacerkiem po Europie Zachodniej - Brak odpowiedzi

„ Bywają takie dni, że w domu jest za ciasno

Garnitur ciąży ci, myślami mkniesz za miasto … „

Taki krótki wyskok nad morze do Normandii proponuję jako ucieczkę od paryskiej codzienności dla  przebywajacych tu okresowo stażystów, stypendystów, osób odwiedzających rodziny lub znajomych. Tylko około 200 km.

Gdy zakwitły paryskie kasztany „wyskoczyliśmy” za miasto nad najbliższe morze. Kamping w nadmorskim miasteczku Facamp stał się naszą kwaterą na kilka dni.

[Obrazek: normd51.jpg]

Pierwsze spotkanie z morzem odbyło się jeszcze tego samego popołudnia, na portowym wybrzeżu powitał nas lodowaty wiatr, pewna mgiełka, biało-sine niebo i widok stromego, skalistego wybrzeża ciągnącego się aż po horyzont.

Nazajutrz  już słońce było łaskawsze. Zrobiliśmy wycieczkę na wzgórze z kaplicą  Matki Boskiej Ratowniczki górujące nad portem.  Wybudowana w XI w., zniszczona przez wojny religijne w XVI w. została odbudowana w XVIII w. ponieważ stanowiła ważny punkt orientacyjny dla statków.

[Obrazek: normd01.jpg]

Na wzgórzu jest też nowoczesna  wieża obserwacyjna i ruiny bunkrów z  ostatniej wojny.

[Obrazek: normd04.jpg]

Zbocza są tutaj bardzo wysokie, pionowe i skaliste. Z poziomu ścieżki  obserwujemy brzeg kilkadziesiąt metrów niżej.

[Obrazek: normd03.jpg]

[Obrazek: normd05.jpg]

Dalej, jadąc na północ, wolny krajobraz zakłócają wysokie na 40 m wiatraki mieląc z szumem nieprzerwanie powietrze długimi ramionami produkując nieodzowną energię ....  

[Obrazek: normd02.jpg]

W osadzie Senneville na skrzyżowaniu szos stoi dość dziwny wiatrak zrobiony z rowerów. To dzieło mieszkańców na pamiątkę przebiegającej tędy trasy rowerowego wyścigu Tour de France w 2015 roku. Naprawdę, kręci się !

[Obrazek: normd06.jpg]

Ten odcinek wybrzeża jest prawie pozbawiony plaż, jedynie w paru mijanych osiedlach trafiamy na  wąskie betonowe, kręte schodki prowadzące w przesmykach między wysokimi skałami do maleńkich zatoczek. Zapewne kiedyś służyły miejscowym rybakom.

[Obrazek: normd07.jpg]

[Obrazek: normd08.jpg]

[Obrazek: normd09.jpg]

Na brzeg morski pod stromą skalistą ścianą zjechaliśmy w miejscowości Veulettes.

[Obrazek: normd11.jpg]

[Obrazek: normd10.jpg]

W południe odpływ morza odsłonił już wielki obszar swego płaskiego, kamienistego dna.

[Obrazek: normd12.jpg]

[Obrazek: normd13.jpg]

[Obrazek: normd14.jpg]

Majowa pogoda tego dnia nie była jeszcze zbyt upalna i spacer po plaży zakończył się piwkiem w jednym z barów na nadbrzeżu.

Wydrukuj tę wiadomość

  FRANCJA - Paryż i okolice
Napisane przez: Pixi - 07-05-2022, 07:32 - Forum: Europa zach - Brak odpowiedzi

Komunikacja

Abonament „Navigo” pozwala na przejazdy wszystkimi środkami transportu publicznego w regionie Ile-de-France  (Paryż i okolice ) z wyjątkiem linii Orlyval i linii specjalnych) każdego dnia tygodnia i bez ograniczenia liczby podróży. Obowiazuje w obrębie dawnych tzw „zone 1 - 5”.
Navigo można zakupić w kasie biletowej, dodatkowa opłata za konieczny blankiet z oprawką wynosi : 5 euro. Potrzebne jest zdjęcie. Przedłużenia karty na kolejne okresy dokonuje się w kasie lub automacie na stacji metra.

Bilet Navigo tygodniowy - Cena : 22,80 € (ważny od poniedziałku do niedzieli włącznie)
Bilet Navigo miesięczny - Cena : 75,20 €
Pojedyńczy bilet - cena : 1,90 €
Karnet – 10 biletów – cena : 16,90 €
Biletów nie można kupić  w autobusie ani w tramwaju.

Bilety lotnisko – Paris
CDG ROISSY - Paris metro : Gare du Nord dojazd - RER B : 10,30€
ROISSYBUS  - Paris metro : Opera : 13,70 €
ORLYBUS - Paris metro : Denfert-Rochereau  : 9,50 €
Można od razu na lotnisku Roissy wykupić Navigo na tydzień

Wydrukuj tę wiadomość

  W poszukiwaniu śladów rycerzy w Luxemburgu
Napisane przez: Pixi - 07-04-2022, 04:58 - Forum: Spacerkiem po Europie Zachodniej - Brak odpowiedzi

Luxemburg nie figuruje na pierwszych pozycjach na listach krajów o destynacjach wakacyjnych. A jednak ma wiele ciekawych miejsc do odkrycia, do zwiedzenia w czasie krótkiego przejazdu lub dłuższego pobytu. Ten niewielki kraj wciśnięty między Belgię,  Niemcy i Francję posiada ciekawy „asortyment” średniowiecznych zamków.

Na początek wybraliśmy się na krótką wycieczkę na północ od jego stolicy.

Po kilkunastu kilometrach przejechanych autostradą a właściwie głównie tunelem,  wyjechaliśmy na zielone pola i łąki koło miasteczka Mersch. W jego centrum uwagę zwraca wysoka, biała, barokowa wieża na rogu rozległego placu. Samotna pozostałość z 1707 r. bo z przyległego do niej kościoła Św. Michała nawet jedna cegła nie pozostała, zburzono go prawie 150 lat później.

 [Obrazek: 2lux34.jpg]

Prawie na wprost jest dawny zamek, obecnie budynki mieszczą zarząd miejski, bibliotekę, małe muzeum. Zamek wybudował Theodoric w początku  XIII w. Po pożarach i rekonstrukcjach, aktualną, surową formę otrzymał w końcu XVII w. Jedynią ozdobę stanowią kamienne obramowania wielkich okien głównego budynku i dekoracje bramy wjazdowej.

[Obrazek: 2lux35.jpg]

[Obrazek: 2lux36.jpg]

Zamek, a  wejścia nawet nie strzegą halabardnicy a jedynue pani zmiatająca zeschłe liście automatyczną miotłą.

Z Mersch pojechaliśmy bocznymi, wąskimi szosami poprzez tereny wiejskie, kilkanaście kilometrów na północ, potem na zachód, do małego miasteczka Useldange. Ruiny średniowiecznego zamku zajmują wielki teren na wzgórzu w środku miasteczka.

[Obrazek: 2lux37.jpg]

Zamek powstał w XII w., otoczony murem, poprzedzony fosą szeroką na 10 m posiada kwadratowy donżon wysoki na 25 m i okragłe baszty. Właściciele zamku zmieniali się wielokrotnie.  Obecnie zamek jest w stanie romantyczej ruiny, zachowały się mury obronne, donżon, baszty. Rycerskich pozostałości wystarczyło zaledwie na maleńką ekspozycję w podziemnej sali zamkowej.

[Obrazek: 2lux40.jpg]

W XV w. na skutek wojny zamek i kaplica zamkowa, położona niżej na zboczu, zostały poważnie uszkodzone. Zmiany właścicieli doprowadziły w efekcie do porzucenia obiektów.

Kaplica zamkowa została ostatecznie zniszczona na początku XX w. pozostał kamienny zarys jej murów i stare, wiekowe nagrobki wokół.  

[Obrazek: 2lux38.jpg]

Na początku XX w. zamek zakupiła rodzina Kuhn-Volff. Nowy właściciel  zabezpieczył i częściowo odnowił mury a na dziedzińcu wybudował piętrowy pałacyk. Obecnie mieści się w nim urząd miasta.

Wejście w obręb  murów prowadzi przez mostek ponad fosą, za bramą zaraz po lewej mijamy donżon, w prawo jest przejście na trawiasty dziedziniec. Stojąc na dziedzińcu trzeba mocno zadzierać głowę aby wzrokiem sięgnąć szczytu wieży i łatwo pomylić się w rachubie jego schodków wchodząc na górę.

[Obrazek: 2lux39.jpg]

Widok zgrabnego pałacyku pod spadzistym dachem pomiędzy surowymi, wysokimi, średniowiecznymi  murami robi zaskakujące wrażenie ...

[Obrazek: 2lux41.jpg]

Z małego Useldange dojeżdżamy do ruchliwego, dużego Ettelbruck i myślimy tylko jak z niego uciec do innego zamku, jednego z najważniejszych w Luxemburgu, do Bourscheid.

Wjeżdżamy na drogę biegnącą doliną rzeki Sure, po paru kilometrach z mostu w małej wiosce już widać w dali masywną, typowo średniowieczną sylwetkę rycerskiego zamku otoczonego wysokimi murami z basztami pod spiczastymi dachami. Wspinamy się do niego krętą szosą.

[Obrazek: 2lux42.jpg]

Miejsce jest naturalnie niedostępne, wyjątkowo obronne, na wysokiej skale, 150 m powyżej koryta rzeki, nie do zdobycia w średniowieczu przy ówczesnej technice walki.

[Obrazek: 2lux43.jpg]

Początki konstrukcji murowanego zamku na pozostałościach starszej, drewnianej fortecy sięgają XI w. i były skromne; donżon, siedziba księcia i kaplica wokół dziedzińca otoczone murem z 4 basztami. Następnie był powiększany w XIII, XIV i XV w. aż osiągnął aktualne wymiary. Jego grube mury z 11 wieżami i bastionem z portykiem otaczają teren o długości 150 m i szerokości 53 m, bo tylko na tyle pozwalała skalista góra, wewnątrz mieścił się 4-piętrowy pałac księcia, nowe zabudowania. Po śmierci ostatniego właściela zamek popadł w ruinę i został opuszczony przez spadkobierców.

[Obrazek: 2lux49.jpg]

Plan zamku stał się dość skopmlikowany w wyniku otaczania go kolejnymi murami obronnymi i dodawania nowych konstrukcji. Obecnie zrujnowane i choć częściowo odbudowane nie dają się łatwo rozpoznać. Są wprawdzie numerki i wyznaczona kolejność zwiedzania jednak gubimy się w ruinach pomiędzy dziedzińcami, kolejnymi murami pozostałych budowli, basztami, podziemiami.

[Obrazek: 2lux44.jpg]

[Obrazek: 2lux45.jpg]

[Obrazek: 2lux46.jpg]

[Obrazek: 2lux47.jpg]

Można jednak docenić potęgę zamku budzącego grozę w okresie jego świetności. Wyobrażamy sobie jak kipiał życiem; szczęk mieczy ćwiczących rycerzy, rżenie koni w stajniach, przemarsz zmian warty, okrzyki powitalne na przybycie posłańców książęcych, śpiewne modły w kaplicy, odgłosy dobiegające na podworzec z kuchni, jadalni rycerskiej .... Minione obrazy codziennego życia zamku po których nie ma śladu...

Spod najwyższej wieży roztacza się rozległa panorama na dolinę rzeki Sure; każdy najazd nieprzyjacielski widziany był tu z daleka.

[Obrazek: 2lux48.jpg]

Wobec dość ascetycznego przyjęcia na zamku, gdyż strawy nam nie dano bo „oberża” działa dopiero od 1 kwietnia, zadowoliliśmy się naszymi wiktuami na pikniku na skraju lasu poniżej zamku.

Było już dobrze po południu gdy małymi lokalnymi drogami dotarliśmy w pobliże granicy luxembursko-niemieckiej do miasta Vianden.

[Obrazek: 2lux51.jpg]

Tutejszy zamek  mogliśmy już tylko podziwiać  z daleka jako masywną, obronną konstrukcję średniowieczną, a z bliska, zaledwie z podjazdu. Było zbyt późno na zwiedzanie jego licznych pomieszczeń. 

[Obrazek: 2lux50.jpg]

[Obrazek: 2lux52.jpg]

[Obrazek: 2lux53.jpg]

I na tym kończymy tę wycieczkę powracając na naszą bazę wypadową.

C.D.N. nastapi ... kiedy ? ... może za rok ?

Wydrukuj tę wiadomość