Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
W poszukiwaniu śladów rycerzy w Luxemburgu
#1
Luxemburg nie figuruje na pierwszych pozycjach na listach krajów o destynacjach wakacyjnych. A jednak ma wiele ciekawych miejsc do odkrycia, do zwiedzenia w czasie krótkiego przejazdu lub dłuższego pobytu. Ten niewielki kraj wciśnięty między Belgię,  Niemcy i Francję posiada ciekawy „asortyment” średniowiecznych zamków.

Na początek wybraliśmy się na krótką wycieczkę na północ od jego stolicy.

Po kilkunastu kilometrach przejechanych autostradą a właściwie głównie tunelem,  wyjechaliśmy na zielone pola i łąki koło miasteczka Mersch. W jego centrum uwagę zwraca wysoka, biała, barokowa wieża na rogu rozległego placu. Samotna pozostałość z 1707 r. bo z przyległego do niej kościoła Św. Michała nawet jedna cegła nie pozostała, zburzono go prawie 150 lat później.

 [Obrazek: 2lux34.jpg]

Prawie na wprost jest dawny zamek, obecnie budynki mieszczą zarząd miejski, bibliotekę, małe muzeum. Zamek wybudował Theodoric w początku  XIII w. Po pożarach i rekonstrukcjach, aktualną, surową formę otrzymał w końcu XVII w. Jedynią ozdobę stanowią kamienne obramowania wielkich okien głównego budynku i dekoracje bramy wjazdowej.

[Obrazek: 2lux35.jpg]

[Obrazek: 2lux36.jpg]

Zamek, a  wejścia nawet nie strzegą halabardnicy a jedynue pani zmiatająca zeschłe liście automatyczną miotłą.

Z Mersch pojechaliśmy bocznymi, wąskimi szosami poprzez tereny wiejskie, kilkanaście kilometrów na północ, potem na zachód, do małego miasteczka Useldange. Ruiny średniowiecznego zamku zajmują wielki teren na wzgórzu w środku miasteczka.

[Obrazek: 2lux37.jpg]

Zamek powstał w XII w., otoczony murem, poprzedzony fosą szeroką na 10 m posiada kwadratowy donżon wysoki na 25 m i okragłe baszty. Właściciele zamku zmieniali się wielokrotnie.  Obecnie zamek jest w stanie romantyczej ruiny, zachowały się mury obronne, donżon, baszty. Rycerskich pozostałości wystarczyło zaledwie na maleńką ekspozycję w podziemnej sali zamkowej.

[Obrazek: 2lux40.jpg]

W XV w. na skutek wojny zamek i kaplica zamkowa, położona niżej na zboczu, zostały poważnie uszkodzone. Zmiany właścicieli doprowadziły w efekcie do porzucenia obiektów.

Kaplica zamkowa została ostatecznie zniszczona na początku XX w. pozostał kamienny zarys jej murów i stare, wiekowe nagrobki wokół.  

[Obrazek: 2lux38.jpg]

Na początku XX w. zamek zakupiła rodzina Kuhn-Volff. Nowy właściciel  zabezpieczył i częściowo odnowił mury a na dziedzińcu wybudował piętrowy pałacyk. Obecnie mieści się w nim urząd miasta.

Wejście w obręb  murów prowadzi przez mostek ponad fosą, za bramą zaraz po lewej mijamy donżon, w prawo jest przejście na trawiasty dziedziniec. Stojąc na dziedzińcu trzeba mocno zadzierać głowę aby wzrokiem sięgnąć szczytu wieży i łatwo pomylić się w rachubie jego schodków wchodząc na górę.

[Obrazek: 2lux39.jpg]

Widok zgrabnego pałacyku pod spadzistym dachem pomiędzy surowymi, wysokimi, średniowiecznymi  murami robi zaskakujące wrażenie ...

[Obrazek: 2lux41.jpg]

Z małego Useldange dojeżdżamy do ruchliwego, dużego Ettelbruck i myślimy tylko jak z niego uciec do innego zamku, jednego z najważniejszych w Luxemburgu, do Bourscheid.

Wjeżdżamy na drogę biegnącą doliną rzeki Sure, po paru kilometrach z mostu w małej wiosce już widać w dali masywną, typowo średniowieczną sylwetkę rycerskiego zamku otoczonego wysokimi murami z basztami pod spiczastymi dachami. Wspinamy się do niego krętą szosą.

[Obrazek: 2lux42.jpg]

Miejsce jest naturalnie niedostępne, wyjątkowo obronne, na wysokiej skale, 150 m powyżej koryta rzeki, nie do zdobycia w średniowieczu przy ówczesnej technice walki.

[Obrazek: 2lux43.jpg]

Początki konstrukcji murowanego zamku na pozostałościach starszej, drewnianej fortecy sięgają XI w. i były skromne; donżon, siedziba księcia i kaplica wokół dziedzińca otoczone murem z 4 basztami. Następnie był powiększany w XIII, XIV i XV w. aż osiągnął aktualne wymiary. Jego grube mury z 11 wieżami i bastionem z portykiem otaczają teren o długości 150 m i szerokości 53 m, bo tylko na tyle pozwalała skalista góra, wewnątrz mieścił się 4-piętrowy pałac księcia, nowe zabudowania. Po śmierci ostatniego właściela zamek popadł w ruinę i został opuszczony przez spadkobierców.

[Obrazek: 2lux49.jpg]

Plan zamku stał się dość skopmlikowany w wyniku otaczania go kolejnymi murami obronnymi i dodawania nowych konstrukcji. Obecnie zrujnowane i choć częściowo odbudowane nie dają się łatwo rozpoznać. Są wprawdzie numerki i wyznaczona kolejność zwiedzania jednak gubimy się w ruinach pomiędzy dziedzińcami, kolejnymi murami pozostałych budowli, basztami, podziemiami.

[Obrazek: 2lux44.jpg]

[Obrazek: 2lux45.jpg]

[Obrazek: 2lux46.jpg]

[Obrazek: 2lux47.jpg]

Można jednak docenić potęgę zamku budzącego grozę w okresie jego świetności. Wyobrażamy sobie jak kipiał życiem; szczęk mieczy ćwiczących rycerzy, rżenie koni w stajniach, przemarsz zmian warty, okrzyki powitalne na przybycie posłańców książęcych, śpiewne modły w kaplicy, odgłosy dobiegające na podworzec z kuchni, jadalni rycerskiej .... Minione obrazy codziennego życia zamku po których nie ma śladu...

Spod najwyższej wieży roztacza się rozległa panorama na dolinę rzeki Sure; każdy najazd nieprzyjacielski widziany był tu z daleka.

[Obrazek: 2lux48.jpg]

Wobec dość ascetycznego przyjęcia na zamku, gdyż strawy nam nie dano bo „oberża” działa dopiero od 1 kwietnia, zadowoliliśmy się naszymi wiktuami na pikniku na skraju lasu poniżej zamku.

Było już dobrze po południu gdy małymi lokalnymi drogami dotarliśmy w pobliże granicy luxembursko-niemieckiej do miasta Vianden.

[Obrazek: 2lux51.jpg]

Tutejszy zamek  mogliśmy już tylko podziwiać  z daleka jako masywną, obronną konstrukcję średniowieczną, a z bliska, zaledwie z podjazdu. Było zbyt późno na zwiedzanie jego licznych pomieszczeń. 

[Obrazek: 2lux50.jpg]

[Obrazek: 2lux52.jpg]

[Obrazek: 2lux53.jpg]

I na tym kończymy tę wycieczkę powracając na naszą bazę wypadową.

C.D.N. nastapi ... kiedy ? ... może za rok ?
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości