Thread Rating:
  • 0 Vote(s) - 0 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Lackowa najwyższy szczyt Beskidu Niskiego
#1
Przymierzałem się do tej góry, jak nie przymierzając pies do jeża, od roku 2013 co najmniej.
A to dlatego że w necie krążyły pogłoski, ze góra ta, zwana też z racji swej wysokości 997 m Górą Policyjną, jest najbardziej upierdliwa z całej KGP, nie mylić z Komendą Główną Policji.
Ale postanowiłem wreszcie zmierzyć się z tym postrachem zdobywców Korony w weekend pierwszomajowy  2015 roku, w naszym dobranym już gronie z synową Jolą i dwoma najstarszymi wnukami. Chciał bardzo jeszcze z nami jechać mój najmłodszy, wówczas, wnuk, ale miał komunię w tym czasie i we wszystkie niedziele miał być w kościele.
Na Lackową można wejść z dwóch stron - od zachodu czyli z Izb przez przełęcz Beskid i od wschodu czyli z Wysowej -Zdrój przez Ostry Wierch.
Z tym że wejście od zachodu jest jeszcze bardziej upierdliwe niż od wschodu.
A wejść to wejść, a zejście jest jeszcze bardziej upierdliwe niż wejście.
Stawiam Wam to przed oczami, cobyście wiedzieli o czym mówię, bo może nie każdy z Was ma mapę Beskidu Niskiego.

[Image: IMG_4743.jpg]

Lackowa, na granicy ze Słowacją, zaznaczona jest przeze mnie na różowo, Izby  na niebiesko, Wysowa Zdrój jest w zielonym kółeczku. a przejście przez Mochnaczkę to żółta kropa przy szosie na pn. od Tylicza.
Dojazd tam z Warszawy jest stosunkowo dobry z obu stron, bo do Izb można dojść z Krynicy Zdrój, a do Wysowej- Zdrój można dojechać z Krakowa (odkryłem to  na miejscu, a długi czas myślałem, że do Wysowej-Zdrój nie ma dojazdu).
Postanowiłem ostatecznie zejść z Lackowej tą łatwiejszą drogą, a wejść trudniejszą, aby po pierwsze naocznie sprawdzić jak to naprawdę jest, a po drugie aby nie wchodzić i schodzić tą samą drogą.

I jeszcze jedno z czym mieliśmy się zmierzyć, to  to że podobno na przełęczy Beskid  znaki są nieczytelne i trudno je wypatrzyć.

Byłem świeżo po pielgrzymce w Licheniu  (na Boże Narodzenie)  i miałem dodatkowe  chody u Pana Boga.
Reply
#2
Beskid Niski powitał nas przeprawą w bród przez Mochnaczkę.

Próbowaliśmy zbudować most, ale się nie do końca udało.

[Image: P5010009.JPG]

Trzeba było zdjąć buty
[Image: P5010014.JPG]

ruszyć na drugi brzeg
[Image: P5010012.JPG]

i wytrzeć nogi ręcznikiem.
[Image: P5010013.JPG]

Mieliśmy dużo szczęścia, może Pan Bóg nam pomógł, że woda była tylko do kolan, [font=Verdana, Arial, Tahoma, Calibri, Geneva, sans-serif]bo głębokość była nam nie znana. Mieliśmy tylko nadzieję, że skoro tamtędy biegnie szlak, to nie może być bardzo głęboko.[/font]
Reply
#3
W Mochnaczce Niżnej rozpoczęła się dla nas droga na Lackową.
[Image: P5010015.JPG]



Na Mrokowskim Potoku (dopływie Mochnaczki) jest wielki most, chociaż rzeczka jest węższa od Mochnaczki, może dlatego że po tym moście przejeżdżają samochody.
[Image: P5010016.JPG]

Skręcamy w prawo wzdłuż Mrokowskiego Potoku w drogę z betonowych bali wiodącą do Izb.
[Image: P5010019.JPG]

To jest ta piekielna góra, chociaż od tej strony nie wygląda tak bardzo złośliwie.
[Image: P5010024.JPG]
Reply
#4
Idąc z Mochnaczki do Izb mijamy po prawej nieczynny ośrodek Końska Dolina.

Skręcamy przy nim w lewo i po lewej mijamy sklep spożywczy, niedaleko za sklepem po lewej jest cerkiew pw. św. Łukasza Ewangelisty z 1886 r. obecnie kościół katolicki.

[Image: P5010027.JPG]

 10-15 min. za kościołem jest drogowskaz
[Image: P5010029.JPG]

i idąc dalej prosto zaraz za nim jest następny drogowskaz do jedynych dwóch miejscówek noclegowych.
[Image: P5010030.JPG]

My mieszkaliśmy w Regiecówce i było super.
Reply
#5
Następnego dnia z rana poszliśmy na Lackową.
Było ślisko i błotnisto po nocnych opadach, a i z rana trochę siąpiło.

Jednak co wibram to wibram, but może się zniszczyć ale podeszwa zostaje.

[Image: P5020031.JPG]

Mniej więcej po godzinie doszliśmy do przełęczy Beskid.
Oznakowanie wbrew oczekiwaniom, po lekturze netu, jest bardzo dobre.
Trzeba iść nie szerokim niebieskim szlakiem rowerowym tylko troszkę przed nim wąską ścieżką znakowaną na czerwono i słupkami granicznymi.

[Image: P5020032.JPG]

[Image: P5020033.JPG]

Po pół godzinie rozpoczyna się wspinaczka.
[Image: P5020034.JPG]
Reply
#6
I około półtorej godziny pod górę (chłopcy byli jakieś pól godziny wcześniej).
Kijki  pomagały  gdy trzeba było utrzymać równowagę na stromym błotnistym terenie, a  utrudniały gdy trzeba było iść na czworakach czepiając się wystających korzeni.
Około dziesięciu  minut przed szczytem robi się równo.

[Image: P5020036.JPG]

Kolejny (21) szczyt w zdobywaniu pierwszej KGP.
[Image: P5020040.JPG]
Reply
#7
Z Lackowej wracamy inną drogą. Dalej szlakiem granicznym ok. godziny łagodnie schodzimy do Ostrego Wierchu.
[Image: P5020045.JPG]

Tu w lewo odgałęzia się szlak żółty do Ropek,
[Image: P5020044.JPG]

którym schodzimy ostro  ale już nie tak stromo, przez Białą Skałę,
[Image: P5020051.JPG]

dokładając po drodze kamyczki do stosu,
[Image: P5020052.JPG]

i z Ropek do Izb na kolację i nocleg.

A na 11 czerwca 2020 planuję następne wejście. Módlcie się, aby nam się udało.
Reply
#8
I tak się stało. Byłem na Lackowej ponownie 11 czerwca 2020 r

[Image: IMG_4933.jpg]

Wchodziłem inną drogą o wiele łatwiejszą przez Bieliczną, ale bez znaków i z wielokrotnym przekraczaniem strumienia.
Reply




Users browsing this thread: 1 Guest(s)