Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rosyjskie
#1
Amerykanie robili jakieś doświadczenia z piciem wódki i jej wpływem na jakość wykonywanej pracy.
Po objechaniu połowy świata zajechali wreszcie do Rosji. Tam stoi tokarz przy maszynie i toczy jakiś detal.
Wzięli mikromierze, suwmiarki, pomierzyli, porównali z rysunkami. "Ideał " - stwierdzają - "lepiej najlepsze na świecie automaty nie zrobią."
- Słuchaj - pytają pracownika - a gdybyś tak wypił 100 gram wódki, mógłbyś tak pracować?
Facet kręci głową, cyka zębami, myśli.
- No, chyba tak.
- A gdybyś wypił dwa razy po sto gram?
- Raczej tak.
- Teraz uważaj, skup się, a gdybyś wypił całą butelkę wódki, to mógłbyś tak pracować?
- No przecież pracuję.
Odpowiedz
#2
Diabeł złapał Polaka, Rosjanina i Niemca. Zamknął każdego z nich w pokoju i mówi:
- Wypuszczę was dopiero za rok, ale musicie spełnić jeden warunek. Dam wam po psie i musicie przez ten rok nauczyć go jakiejś sztuczki. Musicie również wiedzieć, że każdy z was dostanie tylko jedną porcję jedzenia, albo pies będzie jadł, albo ty.
Przychodzi diabeł po roku, wchodzi do Niemca, patrzy - Niemiec chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka.
- No, Niemiec, czegoś nauczył tego psa?
Niemiec mówi osłabionym głosem:
- S... s... siad! 
I pies siadł.
Diabeł kiwa głową:
- OK, Niemiec, jesteś wolny, chodźmy do Rosjanina.
Wchodzą do Rosjanina, patrzą - Rosjanin chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka. Diabeł pyta:
- A ty czego nauczyłeś psa?
Rosjanin mówi osłabionym głosem do psa:
- Raaaz... Dwaaaa.... Trzyyy... Leżeć!
I pies się położył.
- OK, Ruski, jesteś wolny, chodźmy do Polaka.
Wchodzą do Polaka. Patrzą, Polak gruby jak beka, pies chudy jak sztacheta. Diabeł macha ogonem:
- Polak, ty to sobie jeszcze rok posiedzisz!
A Polak:
- Zaraz, zaraz!
Polak siada sobie wygodnie na kanapie, bierze w dłoń pęto kiełbasy i zaczyna jeść.
Pies patrzy na niego i mówi:
- H... H... Heniuś, daj gryza!
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości